Dotarła do mnie porcja sznurków jubilerskich i postanowiłam działać :) Do tego jeszcze spróbowałam metody makramowej, która zawsze wydawała mi się skomplikowana (tak to jest jak się ocenia bez spróbowania). A oto efekty mojej pracy :D
Niedawno koleżanka poprosiła mnie o zrobienie biżuterii na jej ślub :) Pomyślałam sobie, że to fajne wyzwanie dla mnie ;) Zabrałam się do pracy i powstał taki komplecik. Perełki wyszły na zdjęciach trochę pomarańczowe, ale w rzeczywistości są w odcieniu brudnego różu.
Wena urlopowa trwa :D ależ mnie to cieszy :) Fajnie tak znowu poszydełkować bez pośpiechu ;)
Przez ostatnie 3 dni pracowałam nad naszyjnikiem. Jestem z niego bardzo zadowolona, a podczas pracy nad nim przyszły kolejne szalone pomysły, więc kolejne dni tez pewnie spędzę przy szydełku :D
Czas urlopowania skłonił mnie do sięgnięcia po szydełko :) ach już prawie zapomniałam jakie to fajne zajęcie...
Na początek zrobiłam bransoletę, w barwach mało letnich, ale tak mnie jakoś naszło. Za to mój twór bardzo spodobał się Mamie i już mi go porwała ;) Co mnie zresztą bardzo cieszy :D